Warsztaty – karnawałowa fotografia kulinarna po Włosku

Warsztaty – karnawałowa fotografia kulinarna po Włosku

Wspaniałe koleżanki Iwona Karolak i Elżbieta Jędryka namówiły mnie na warsztaty kulinarno-fotograficzne w Centrum Techniki Kulinarnej. Pomimo natłoku obowiązków, to był idealny pomysł na relaks i odpoczynek od codziennej pracy.

Zajęcia składały się z kilku części. Po pierwsze, po serdecznym przywitaniu przystąpiliśmy do wspólnego gotowania pod czujnym okiem Cristiny Catese. Każdy miał przydzielone zadanie. Ponieważ dużo było już przygotowane przez samą Cristinę, nasze role choć znaczące, nie były zbyt trudne. Wśród żartów, obaw i uczenia się nowego, daliśmy radę! Startową porcję gotowego dania nasza Mistrzyni układała pokazowo do zdjęć, następnie, każdy swojego „modela” szykował samodzielnie.

Po drugie, wskazówek fotograficznych udzielał nam Jarosław T.Deluga-Góra. Jarek wprowadził nas w temat na początku spotkania aby podczas gotowania nie szczędzić wskazówek tym co nie mogli wypuścić aparatu z rąk i tym co dzielnie mieszali, cieli, zawijali i smażyli. Wraz z wjeżdżaniem potraw na stół, lekcje przeniosły się na plan zdjęciowy. Nasz nauczyciel doradzał nam sposoby kadrowania, układania kompozycji oraz ustawienia światła, nie szczędząc opowieści o fotografii.

Następnie, ciekawostką spotkanie była możliwość wypożyczenia obiektywów SIGMA z linii ART. Ja skorzystałam z 50 mm f/1.4, którą jestem zachwycona.

Panowie z Sigma Sklep dzielnie asystowali i ustawiali nam oświetlenie Profoto zgodnie z życzeniami byśmy mogli zająć się tylko fotografią.

Nad całością czuwała, sympatyczna ale zdecydowana Katarzyna Nadolska.

Finałem warsztatów było pałaszowanie naszych apetycznych modeli. Mniam…. to był smak…. Brawo Cristina, Brawo My!!!!  Mmmrrrr……..

Podsumowując, jestem przeszczęśliwa, że mogłam brać udział w takim świetnym wydarzeniu. Pierwszy raz na własne oczy widziałam taką wielką, fantastyczną i profesjonalną kuchnię. Poznałam nowych wspaniałych ludzi pełnych pasji. Cristina zmotywowała mnie do gotowania. Dzięki jej pomysłowość czuję się zachęcona do eksperymentów, szczególnie, że jestem uzbrojona w fantastyczne przepisy. Nawet mam już zamówienie na jedno danie, po tym jak pokazałam zdjęcia 🙂  zgadnijcie które?

Dzięki Jarkowi, pewnie nie raz zorganizuję domowe studio do fotografii kulinarnej i nie tylko.

Jeśli będzie kolejna edycja to z czystym sumieniem mogę polecić takie warsztaty.

 

A Was czytelników zachęcam do oglądania zdjęć oraz do komentowania.

Jeśli chcecie być na bieżąco zachęcam Was do śledzenia mnie w mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *